Red Naomi - podziel się swoją pasją ...

dekoracje ślubne

Studio florystyczne Red Naomi to gwarancja profesjonalnej dekoracji na każdą okazję.
Przygotowujemy oprawy z kwiatów na różnego rodzaju uroczystości, spotkania biznesowe, eventy, bankiety, przyjęcia i konferencje.

Początki mojej działalności były bardzo spontaniczne. Już jako mała dziewczynka zbierałam kwiaty w ogrodzie i układałam je dla mamy w wazonie. Radość w oczach i ten jej uśmiech były najlepszą zachętą do kolejnych starań. Od tamtego czasu chęć tworzenia czegoś pięknego stawała się coraz silniejsza. W ten sposób trafiłam pod skrzydła profesjonalnej florystki, która pomogła mi rozwinąć mój talent.


Niedługo po tym otrzymałam propozycję udekorowania kościoła na komunię. Było to moje pierwsze poważne zlecenie. Pamiętam jak hurtownicy sprzedający kwiaty na giełdzie widząc moje zdenerwowanie pomagali we wszystkim jak tylko mogli. To był początek wielu ciekawych kontaktów handlowych i znajomości, które utrzymuję do dzisiaj.

A jaki był efekt mojej pracy? Każda kompozycja jest zupełnie inna, przekazuje inne emocje, więc trudno osobiście mi je oceniać. Jednak tuż po uroczystości zadzwonił do mnie proboszcz parafii, którą udekorowałam i zaproponował stałą współpracę. To była niebywała okazja. Co tydzień tworzyłam zupełnie inną aranżację, z różnych kwiatów i kolorów. Dzięki temu nabyłam prawdziwego doświadczenia.

Podobno najlepszą reklamą jest zadowolony klient i tak też było w moim przypadku. Niecały miesiąc później otrzymałam propozycję dekorowania ołtarza w innym kościele na warszawskiej starówce. Ten moment, był równoznaczny z symbolicznym powstaniem studia florystycznego, o którym od tak dawna marzyłam. Nazwałam je imieniem gatunku róży, który jest określany jako "królewski", z powodu swojego piękna i wytrzymałości.

Późniejsze losy studia florystycznego Red Naomi potoczyły się bardzo szybko. Jakby ktoś czuwał nad naszym przeznaczeniem. Dekorowaliśmy wesela, potem kolejne i jeszcze następne. Spotkania biznesowe, teatry, restauracje. Bukiety dla młodych matek, do których zakochani mężowie, upojeni szczęściem, biegli ile sił. I przez ten cały czas tylko jedna rzecz się nie zmieniła. Gdy jestem u mamy, zbieram dla niej kwiaty w ogrodzie. Tak jak przed laty.



# zapraszamy do oglądania filmu